13 grudnia 2016

Październikowa Recenzja Birchboxa


Hej trochę mnie tu mało znowu co ?

Teraz jestem na takim etapie ' naprawiania' siebie i na to poświęcam najwięcej chwil. Ostatnich czasów odsunęłam się od wszystkiego i od wszystkich i postanowiłam nie robić nic więcej na sile. Ostatnio miałam, ciężki okres nie czułam, się zbyt dobrze sama ze sobą dlatego tez postanowiłam, nie pisać przez jakiś czas tutaj do was. Zeszłą notkę, czyli haul przygotowałam, już w połowie października dlatego w końcu zebrałam się, by ja opublikować parę dni temu a tak to dopiero dzisiaj powracam do was z energią do pisania i recenzowania, nie raz wspominałam, że z moim zdrowiem nie jest dobrze i z samopoczuciem także dlatego wszystko po kolei leciało na dno.

Odkąd podjęłam, się leczenia mojej choroby staram się wszystko krok po kroku naprawić. Pochwale się, że już miesiąc jestem na diecie gdzie trzymam, michę 100% ostatnio tez powoli dodaje treningi. Aktualnie czekam na nowy plan dietetyczny, jak i treningowy wiec jak tylko go dostane zaczynam ćwiczyć w 100% w końcu zaczynam wierzyć w siebie i przede wszystkim zmieniać siebie, by w końcu się akceptować. Także dostałam się na praktyki do jednego z najpopularniejszych salonów kosmetycznych w moich okolicach jestem mega szczęśliwa możliwe, że po nowym roku zostanę z nimi na stałe pracując na pełen etat co mam nadzieje, że tak się stanie. Wszystko jest tam świetne, uczę się praktykuje poznaje i spełniam marzenia co najważniejsze.


A teraz czas na recenzje produktów z Birchboxa z zeszłego miesiąca już czeka na rozpakowanie nowe pudełeczko z grudnia wiec muszę się sprężać.

Box nie przypadł mi do gustu co zresztą wspominałam w open boxie, ale postanowiłam trochę przetestować niektóre produkty. Poniżej zapraszam was do przeczytania mojej opinii.
AMIKA Perk Up
Suchy szampon — Jak już pewnie wiecie lub nie osobiście nie przepadam za używaniem tego typu produktów, aczkolwiek uważam, że warto mieć jedną taką buteleczkę schowaną na dnie szafy w razie awaryjnej sytuacji.

W tym miesiąca szampon przydał mi się naprawdę wielokrotnie, ponieważ moje włosy ostatnio szaleją nie mam pojęcia co im jest muszę je myc codziennie a czasami nawet do 2 razy dziennie, żeby wyglądały na świeże co jest porażką. Zapewne wiecie, że nie powinno się myc głowy tak często, a raczej raz na 3 dni, dlatego w tym miesiącu szampon pomógł mi uporać się z tym koszmarem aktualnie widze, że moje włosy powoli wracają do normy wiec nie będę musiała się aż tak martwic. W każdym razie szampon jest sto razy lepszy niż ten z Batiste który strasznie powoduje ze włosy są mega sztywne i poplątane nienawidzę i uważam, że jest to okropny 'efekt uboczny' ze względu na to ze w moim przypadku wypada mi pełno włosów, gdy proboje je przeczesać, aczkolwiek szampon, który widzicie poniżej nie daje właśnie tego efektu odświeża unosi włosy nadając krótko trwały, ale ładny kwiatowy zapach, a i dodam, że nie pozostawia białego pyłku. Jest naprawdę fajny.

Beauty Protector Protect Blonde
Tonizujący szampon — szczerze użyty 3 razy wiec może za dużo nie mogę powiedzieć o jego działaniu, ale na pewno mogę wam powiedzieć, że przy jego pierwszym użyciu bardzo mnie zniechęcił do siebie ze względu na jego opakowanie, jest mega twarde tak, że nawet przyciskając dwoma rekami było ciężko go wydobyć. Aplikacja jest fatalna także nie zauważyłam bym miała jakiś lepszy odcień moich blond włosów jedyne co to ze strasznie, ale to strasznie wysusza włosy. Ja wiem, że tego typu szampony ogólne wysuszają, ale ten to w moim przypadku pobija wszystkie w wysuszaniu nawet po nałożeniu naprawdę dobrej odzywki, którą pozostawiłam na ponad 5 minut to włosy nadal były szorstkie i do tego spędziłam z dobre 15minut próbując rozczesać włosy, przy czym wyrwałam około jedna garść włosów.

Nie polecam szczególnie przez jego aplikacje jeden wielki minus dla tego produktu.

NUXE Creme Prodigieuse
Krem na dzień — Krem przeznaczony do cery normalnej, jak i mieszanej. Jest to krem antystres i antyoksydacyjny. Co ja tu mogę o nim powiedzieć jest to taki zwykły nawilżający krem nic specjalnego w nim nie ma. Szybko się wchłania fajnie się rozprowadza nie lepi się i to w sumie na tyle no nie wiem jakoś nie przyciągnął mnie do siebie kompletnie. Na razie testuje inny krem wiec może jak tamten się skończy to, zamiast kupować cos nowego poużywam tego zobaczymy. Krótko mówiąc, jest to taki zwyklaczek.

Do następnego :*